Egzaminy gimnazjalne już za tydzień. Sęk w tym, że w ogóle się nimi nie przejmuję. Powinnam ?
Moi znajomi chodzą spięci i zestresowani przechwalając się między sobą, kto i ile powtórzył do testu.
To nie jest tak, że sobie olewam - wręcz przeciwnie. Czytam, rozwiązuje zadania i przypominam sobie różne ważne rzeczy, ale nie robię z tego wielkiej afery. Jak napiszę tak napiszę i nie mam na to wpływu.
Poza przygotowaniami, korepetycjami, książkami, obowiązkami domowymi, spotkaniami do bierzmowania i opieką nad młodszą siostrą ciągle zajmuję się rekrutacją do opowiadania i muszę przyznać, że jest naprawdę ciężko. Niektóre osoby są tak niesamowite. Wszystko mnie boli, gdy muszę kogoś wykluczyć, no ale to jest konkurs i nie każdy może go wygrać (w ogóle to rekrutacja kończy się dzisiaj o 15, a wstępne wyniki ogłoszę na Twitterze ok. 21).
Domyślacie się pewnie, że eliminacje nie są moim jedynym zajęciem związanym z My Story : Polish Belieber. Opowiadanie cały czas się tworzy, a ja umieram ze szczęścia, bo nareszcie dostałam weny ! To co mnie wkurza, to początek. Ale zrozumiałam, że wstępy i opisy zawsze są nużące, na co nie mamy wpływu. Mimo to mam nadzieję, że uda mi się was zachęcić do czytania, gdyż fabuła będzie się rozkręcać ;)
Przypominam, że premiera odbędzie się 20 kwietnia !
A na osłodzenie macie trochę tematycznych inspiracji :
Jak wam mija kwiecień ?






























