Siedzę sobie schorowana w domu i narzekam. A na co ? Dłuuugo by wymieniać. Głównie na moje zdrowie, na świadomość nadrabiania zaległości w szkole, na myśl o całej masie sprawdzianów w przyszłym tygodniu, na brak nowego telefonu i na brak mobilizacji...Najbardziej jednak, narzekam na BRAK ŚNIEGU. Może stwierdzicie, że jestem nienormalna, ale ja naprawdę chciałabym już zobaczyć biały puszek za oknem, poczuć ten igiełkowaty mróz, atmosferę świąt i sylwestra, ciepły sweter, kakao oraz iść na SNOWBOARD! Stęskniłam się za zimą...
Kochani czytelnicy - jedna z moich najlepszych przyjaciółek obchodzi dzisiaj 16 urodziny. Ten post jest prezentem dla niej. Proszę was tylko, żebyście w komentarzach złożyli jej życzenia :)
Droga Alex Moje najwcześniejsze wspomnienie z Tobą mam chyba z 4 klasy, kiedy na dodatkowych zajęciach z plastyki podziwiałam, jak pięknie potrafisz narysować konia. Wtedy nawet nie przyszło mi do głowy, że ta utalentowana dziewczynka będzie kiedyś jedną z moich najlepszych przyjaciółek. Znam Cię właściwie od 6 lat. Ale dopiero w zeszłym roku, gdy odeszłaś z harcerstwa, zrozumiałam jak niesamowitą osobą jesteś i ile straciłam nie rozmawiając z Tobą wcześniej. Gdybym tylko mogła cofnąć czas poukładałabym moje życie trochę inaczej. Mimo wszystko cieszę się tym co mam teraz - niesamowitą przyjaciółkę u boku. Jest tyle rzeczy za które Cię wielbię (przedstawiam tylko kilka przykładów) : - To jak mówisz, że ze mną nie da się kłócić. - To jak mobilizujesz mnie do pracy nad sobą. - To jak popierasz moje głupie pomysły (a jak są bardzo głupie i niebezpieczne to wybijasz mi je z głowy). - To jak zachowujesz zdrowy rozsądek. - To jak jesteś "oszczędna w emocjach" :) - To jak pomagasz mi w szkole. - To jak mówisz "nie martw się". - To jak dążysz do wyznaczonego celu. - To jak pozujesz do zdjęć :) - To jak pomagasz mi sprzątać (np. po projekcie hahah) - To jak czytasz i komentujesz mojego bloga. - To jak dzielisz ze mną upodobania. - TO JAK UWIELBIASZ ZE MNĄ JUSTINA
Podziwiam Cię, a w ostatnim czasie stałaś się mi bardzo bliska. Pomimo tego, że wcześniej jakoś specjalnie się nie kolegowałyśmy, ja widziałam Twoją metamorfozę. Siła woli, zapał i ambicje przemieniły Cię z cichej i skromnej harcerki, w przebojową i głośną laskę, która potrafi walczyć o swoje :) Cenię to w Tobie. Jesteś piękną i inteligentną nastolatką, ale mimo to masz do siebie dystans. Musisz zrozumieć, że Twoja osobowość jest bezcenna. Mamy różne charaktery, ale mimo to świetnie się dopełniamy. Fenomenalnie czuję się w Twoim towarzystwie i nie potrafię zrozumieć, jak mnie znosisz. Tak czy inaczej jestem Ci za to bardzo wdzięczna. Nie żałuję, że powiedziałam Ci o blogu i o Justinie, bo gdybym tego nie zrobiła, może nie byłoby teraz między nami takiej więzi. Przyszłość to jeden wielki znak zapytania, ale wiedz, że nie obchodzi mnie to co będzie w dalszym życiu. Liczy się teraźniejszość. Nawet nie myślę o tym, że zaczniesz mieszkać gdzieś daleko - nie dociera to do mnie i zapewne nie dotrze. Aktualnie jestem szczęśliwa, że jedziemy razem do Warszawy i Flensburga - to są wydarzenia, które będę chciała pamiętać. Ach, wyrzuciłam z siebie wszystko, a teraz nadszedł czas na najważniejszą część tego posta - ŻYCZENIA (jest godzina 00.13 - CZYLI JAKO PIERWSZA CI JE SKŁADAM !).
Mhm...kończysz dzisiaj 16 lat, a ja jak to jest w zwyczaju, życzę Ci wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia, świetnych ocen, fajnego chłopaka, pieniędzy i czego tam jeszcze chcesz. Spełniaj marzenia i tak jak dotychczas to robiłaś, dąż do wyznaczonych celów. Nie zmieniaj się, bo jesteś idealna. Pamiętaj, że uśmiech to najpiękniejsza rzecz na świecie. Jedź ze mną na koncert Justina i bądź wulkanem emocji :) Ciesz się życiem i korzystaj z niego na 120% !
A tutaj masz coś ode mnie i od Devi, czego koniecznie musisz posłuchać !
Jestem już po śniadaniu i kościele. Aktualnie staram się trochę pouczyć, no zobaczymy co z tego wyjdzie. Teraz nadeszła moja kolej, żeby złożyć wam wszystkim życzenia wielkanocne.
Chciałabym, żebyście wsłuchali się w głos serca i powiedzieli sobie co jest dla was naprawdę ważne, czego pragniecie. Ustaliliście swoje potrzeby, a ja życzę wam właśnie ich spełnienia. Zmieniajcie marzenia w rzeczywistość i dążcie do celu. Nigdy się nie poddajcie nawet jeśli jest bardzo źle. Święta Wielkanocne są tego pięknym przykładem. W naszej wierze Jezus zmartwychwstał i tym sposobem, pokazał nam że można ! Musicie uwierzyć w siebie, bo jeśli wy tego nie zrobicie to nikt inny za was tego nie uczyni.
A żeby osłodzić trochę atmosferę macie tutaj wielkanocne inspiracje :
Na sylwestra przyszły do mnie dwie przyjaciółki. Bawiłyśmy się naprawdę świetnie i zrobiłyśmy masę zdjęć, które chcę wam teraz pokazać.
Zaczęło się od tego, że posprzątałam pokój i przyniosłam materace oraz czyste pościele. Następnie zabrałam się za szukanie przekąsek. Tak wyglądał mój pokój po moim szybkim sprzątaniu (bo zabrałam się za to dość późno) :
Dziewczyny przyszły koło 18.00, początkowo niezbyt wiedziałyśmy co robić więc włączyłyśmy film "Wciąż ją kocham" , ale nie obejrzałyśmy go do końca.
Później zabrałam się za przygotowanie kolacji, zrobiłam Spaghetti i muszę przyznać, że wyszło naprawdę dobre.
Kolejnym punktem naszej twórczej, sylwestrowej nudy była sesja zdjęciowa. Większość fotografii nie wyszło najlepiej, ale pokaże wam dwie najfajniejsze.
No i w końcu doczekałyśmy się. Fajerwerki i szampan!! 2013!!
Po godzinie 00.00 wróciłyśmy do pokoju i napisałyśmy na kartkach nasze błędne i dobre decyzje 2012 oraz postanowienia 2013, a następnie je spaliłyśmy.
Ale niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i na następny dzień w moim pokoju zostały już tylko materace i butelki po Piccolo...
No i tak wyglądał mój sylwester 2012/13 :)
_______________________________________
W Nowym Roku chciałabym wam wszystkim życzyć spełnienia marzeń. Tego żebyście dążyli do swojego celu i nigdy się nie poddawali. Szukajcie szczęścia oraz miłości i sami kierujcie swoim życiem. Niech 2013 przyniesie wam wiele radości !! :)
Grudzień jest czasem w którym ludzie integrują się bardziej niż zwykle. Spotkanie rodzinne przy wigilijnym stole i impreza w gronie najbliższych (i tych dalszych również) przyjaciół podczas oczekiwań na nowy rok. Lubię ten miesiąc, gdyż pomimo niskich temperatur na dworze, to w duchu jest mi cieplutko.
Zaprosiłam do siebie na sylwestra kilka koleżanek i choć jeszcze nic nie przygotowałam to nie mogę się doczekać ich przyjścia. Muszę posprzątać pokój, znaleźć jakieś materace i pościele, wymyślić co będziemy jeść (poza chipsami i słodyczami), a także zorganizować jakieś zajęcia. Macie jakieś propozycje co mogłybyśmy robić? (piszcie w komentarzach - każdy pomysł się nada)
Oczywiście wszystkie zdjęcia z zabawy będą następnego dnia na blogu ;)
A teraz chciałabym wam pokazać zdjęcia z mojego dzisiejszego spaceru :
Kilka dni temu moja rodzinka została zaproszona na uroczysty obiad w drugi dzień świąt do mojej cioci. Oczywiście stawiliśmy się dzisiaj o wyznaczonej godzinie (tak nam się przynajmniej wydawało). Niestety jak się później okazało przyszliśmy za wcześnie, gdyż wujostwo umawiało się na 15.30 podczas gdy moja mama zrozumiała, że na 15.00 :) Posiłek był wspaniały, a po jego spożyciu dorośli wykopali mnie i dwójkę innych dzieci do innego pokoju. I co ja, dorosła 15-latka mogłam robić z 10 i 7-latkami? Cóż, gdy weszłam do dziecięcego pokoju łezka zakręciła mi się w oku, ponieważ ujrzałam masę dobrze znanych mi zabawek, które zawsze pragnęłam mieć. Najbardziej urzekł mnie parapet cały w Pet Shopach (było ich tam chyba ponad 100).
Gdy skończyłam podziwiać zabrałyśmy się z dziewczynkami za jakieś gry planszowe. Zagrałyśmy w "Postaw na milion" ( ten program jest chyba emitowany na TVP2 ). Niestety ciągle przegrywałam, a najbardziej spodobała mi się rola prowadzącego :D
No i ostatnia gra, która jest udokumentowana to bierki :) Kurde, ostatni raz grałam w to chyba z 10 lat temu - dosłownie :D Dlatego bardzo się ucieszyłam widząc świetnie mi znane patyczki.
W końcu tradycyjne gry nam się znudziły i jak to ma w zwyczaju młodzież (i dzieci) XXI wieku , włączyłyśmy telewizor oraz laptopa i tak się skończył czar wspomnień. Akurat leciała jedna z moich ulubionych świątecznych bajek - "Ekspres polarny", więc jednym okiem siedziałam na Facebooku, a drugim oglądałam.
Na wstępie chciałabym oczywiście złożyć wszystkim serdeczne życzenia. Niech te święta będą radością zarówno dla was jak i waszych bliskich. Nie wstydźcie się śmiać, bo uśmiech jest najszczerszym wyrazem uczuć. Niech spełnią się wasze najskrytsze marzenia (NIE REZYGNUJCIE Z NICH). Życzę wam wytrwałości w dążeniu do celu!
A teraz przejdźmy do dzisiejszego świątecznego posta. Wiem że Boże Narodzenie to nie tylko prezenty i trzeba skupić się na wyższych wartościach, ale i tak chciałabym wam pokazać co dostałam pod choinkę od mojego ukochanego, najdroższego mikołaja.